Archiwum z kwiecień, 2008

h1

Back to the future/Powrót do przyszłości.

kwiecień 6, 2008

“Powrót do przyszłości”, to jedna z tych trylogii, do których wraca się z zapałem i z sentymentem. To arcydzieło samo w sobie. Fantastyczna opowieść sci-fi, która na w mrugnięciu oka zabiera nas daleko w przód lub w odległą przeszłość.

Zemeckis tworzy bardzo dopieszczone, wypucowane i przemyślane dziełko, która pozbawione jest jakichkolwiek błędów logicznych. Każda historia, każda sekwencja, scena zamyka się w ścisły krąg przyczynowo-skutkowy, gdzie nie ma miejsca na małą przestrzeń niedopowiedzeń, czy pytań.

To bajeczna historia, która w sposób niepospolity rysuje lata ‘50. Kobiety ubrane w ołówkowe spódniczki, bujne suknie balowe, amerykański modernizm… Lata powojenne prawie namacalne. Wszystko dopełnia niesamowita muzyka Alana Silvestri. Role młodego M. J. Foxa i Christophera Lloyd’a – cudo i pełen profesjonalizm. Ta najlepsza nuta sci-fi nie obeszła by się bez efektów specjalnych, które są kluczowym elementem tego filmu. Coś nietuzinkowego.

“Powrót do przyszłości”, to kultowy film, który pozostawia uniwersalizm na osi czasu, czy to kiedyś, czy to teraz…

Ocena: 10/10

h1

Cinema Paradiso.

kwiecień 5, 2008

Cinema Paradiso opowiada historię znanego włoskiego reżysera Salvatore (w tej roli Jacques Perrin), który po latach powraca pamięcią do czasów dzieciństwa spędzonego w małym sycylijskim miasteczku. Salvatore (Toto), przyjaźni się z miejscowym kinowym operatorem Alfredo (Philippe Noiret), który wprowadza chłopca w magiczny świat ruchomych obrazków.

Zawarta jest również w tym filmie historia biednego, włoskiego miasteczka, w którym jedyną rozrywką jest kino. Tłumy biednych i bogatych widzów kina, doprowadzają do groteskowych sytuacji. Jest częścią ich życia, bez niego nie mogą się obejść, co doprowadziło do nerwowych reakcji mieszkańców. W kinie ludzie żyją, nie siedzą przynudzeni czarno białym filmem, co rusz Tornatore przedstawia nam zabawne sytuację w kinie, choćby karmienie piersią dziecka czy żywe reakcję publiczności związane z fabułą filmu.

W filmie można również dostrzec wątek miłosny z Eleną, który według mnie był aż nadto przerysowany. Również można wyróżnić dwa rodzaje miłości w tym filmie: do kobiety i do ojca.

Ważną częścią filmu jest muzyka Ennio Moricone, która staje się nieodłącznym elementem filmu.

Film ten jest symbolem historii kina, ponieważ w filmie ksiądz pierwszy oglądał premierę filmu i wycinał sceny pocałunków, tak samo jak we wczesnych latach kino było cenzurowane przez kościół. Kiedyś kino miało znaczenie dla ludzi, symbolem tego jest tłum ludzi, który żywo reagował oglądając film, jednak z czasem to kino upadło i musi uznać wyższość nad TV (wzruszająca scena wyburzenia Kina Paradiso).

Według mnie każdy powinien choć raz w życiu ujrzeć dzieło Tornatore, nie tylko ze względu na rankingi, ale dlatego iż jest pełen emocji. Doza humoru jest przeplatana z dozą smutku. Jestem pewien, że każdy zapamięta scenę końcową w tym filmie…

Ocena 10/10

(gościnnie thirtyseconds)

h1

Tylko jedna noc.

kwiecień 4, 2008

Image Hosted by ImageShack.us

Tylko jedna noc to intymna historia Ewy i Cykora, którzy zaraz po wyjściu z klubu pragną spędzić niezobowiązującą, szaloną noc. On – wodzony za nos kokieterią i kipiącym seksapilem jej. Ona – zmysłowa, piękna, pragnąca utopić się w hedonistycznej rozkoszy. To jedna przykrywka, która demaskuje prawdziwe twarze głównych bohaterów. To odkrycie ludzi zagubionych, zakrywających swoje prawdopodobne oblicze złudną maską, która spada, gdy kurtyna życia zamyka przedstawienie.

Ten film, to skrawek świata młodych ludzi, często niezdecydowanych, szukających samych siebie. Maximum treści przy użyciu minimum środków. Duet Wieczorkowski i Milka van der Milś. Takiej pary się nie zapomina. Świetna gra. Jeszcze lepszy film off-owy. Nie trzeba dużo, by pokazać wiele o ludziach – aktorach, którzy grają swoje role na deskach teatru życia…

Ocena: 9/10

h1

El Orfanato/Sierociniec.

kwiecień 4, 2008

Image Hosted by ImageShack.us

Sierociniec w wykonaniu Bayony, to wtórnie realizowany koncept domu tudzież miejsca nawiedzonego przez dzieci.

Akcja filmu zabiera nas do starego, zniszczonego domu, z którego Laura (Belén Rueda), jako wychowanek tego miejsca, chce z niego zrobić sierociniec. Wszystko zaczyna się układać, do momentu, gdy jej syn Simon (Roger Príncep) spotyka nowych – niewidzialnych przyjaciół…

Bayona prezentuje surrealistyczny świat, gdzieś tam wyobcowany, wyalienowany, niczym wyspa, otoczona ze wszystkich stron wodą. Pod pozorem dziecięcych zabaw, infantylnych gier ukazuje tragizm tytułowego miejsca. Ułomność dzieci, ich cierpienie, a nawet rzadkie ich choroby potęgują strach i ogólny niepokój.

Sierociniec , to kawał dobrego kina z bardzo dobrą grą mieszanki strachu, tragizmu i rodzicielskiej miłości Belén Rueda’y, który może momentami podnieść ciśnienie.

Ocena: 7/10